-°   dziś -°   jutro
Niedziela, 11 stycznia Teodozjusz, Honorata, Matylda, Feliks, Marta

Sensacja na stulecie! Klaudia Zwolińska z Kłodnego Sportowcem Roku. Świątek i Lewandowski oglądają plecy naszej mistrzyni

Opublikowano  Zaktualizowano 

Królowa polskiego sportu pochodzi z Gminy Limanowa. To już oficjalne. Klaudia Zwolińska, duma Kłodnego, dokonała niemożliwego. W jubileuszowym, 100. Plebiscycie "Przeglądu Sportowego", nasza kajakarka górska zostawiła w pokonanym polu globalne marki – Igę Świątek i Roberta Lewandowskiego. Po odebraniu statuetki wygłosiła poruszające przemówienie, w którym wspomniała o swoim pochodzeniu i inspiracji Justyną Kowalczyk.

Najważniejsza statuetka w polskim sporcie – Czempion za rok 2025 – trafiła w ręce Klaudii Zwolińskiej.

27-latka z Kłodnego (gmina Limanowa) nie pojechała na galę po to, by tylko klaskać "wielkim" tego świata. Pojechała tam, by odebrać to, co jej się należało za absolutnie kosmiczny sezon. W głosowaniu kibiców wyprzedziła gigantów, pokazując, że dla Polaków liczy się nie tylko to, w jak drogim samochodzie jeździsz, ale ile serca zostawiasz na torze.

"Oglądałam Justynę Kowalczyk i marzyłam..."

Moment, w którym Klaudia weszła na scenę, przejdzie do historii nie tylko polskiego, ale przede wszystkim lokalnego sportu. Głos jej drżał, ale przekaz był jasny i niezwykle szczery. Zwolińska przyznała, że jako dziecko z małej miejscowości czuła, że szczyt może być nieosiągalny.

Poniżej publikujemy pełną treść chwytającego za serce przemówienia naszej Mistrzyni:

"Bo trochę mi się trzęsie głos, bo tego się naprawdę nie spodziewałam. Naprawdę jestem w szoku, tak strasznie się cieszę.
Jak byłam dzieckiem, oglądałam zawsze ten Bal Mistrzów Sportu i marzyłam o wygranej. Oglądałam Justynę Kowalczyk, która nieraz wygrywała ten plebiscyt. I sobie myślałam, że też chciałabym go wygrać.Ale czym byłam starsza, uświadamiałam sobie, że chyba będzie ciężko. Te marzenie się tak oddalało, bo uświadomiłam sobie, że jestem tylko dziewczyną z południa, z małej miejscowości, ze slalomu, góralką tak naprawdę – bo kajakarstwo górskie... I pomyślałam sobie, że będzie ciężko z takiej dyscypliny. Trzeba zrobić coś, co wpisze się na karty polskiego sportu i to mi się udało zrobić w tym roku. Jestem przeszczęśliwa, naprawdę.
Szanowni Państwo, na pewno ja muszę podziękować tak wielu osobom. Jeżeli ja bym miała rozwinąć listę, to byśmy tu do rana do tej jajecznicy siedzieli, a ja bym dalej mówiła. Więc zacznę od tego, że w pierwszej kolejności chciałam pozdrowić moich rodziców, podziękować im za to, że poświęcili mi coś, co jest najbardziej wartościowe w życiu, czyli swój czas.
Dziękuję bardzo wszystkim moim bliskim, tym którzy są teraz na sali, za to, że są ze mną na co dzień, zawsze o mnie dbają. Ja nie jestem na co dzień zorganizowaną osobą, jestem takim chaosem, więc naprawdę mnie ogarnąć jest ciężko."

Zwolińska zakończyła podziękowaniami dla swojego sztabu, podkreślając trud, jaki wiąże się z łączeniem startów w trzech konkurencjach olimpijskich:

"Dziękuję bardzo mojemu sztabowi, trenerom, fizjoterapeutom, wszystkim specjalistom, którzy ze mną pracowali. Ja wiem, że nie jest łatwo. Wybrałam sobie trzy konkurencje olimpijskie, proszę sobie wyobrazić... No naprawdę nie jest łatwo, więc naprawdę chylę czoła. Dziękuję Wam za to wsparcie, doceniam każdą jedną rzecz, którą dla mnie robicie."

Sztafeta pokoleń: Od Kasiny do Kłodnego

Słowa o Justynie Kowalczyk mają dla nas szczególne znaczenie. Królowa Nart z Kasiny Wielkiej przez lata dominowała w plebiscycie. Dziś pałeczkę (a raczej wiosło) przejmuje kolejna "dziewczyna z południa", góralka z sąsiedniego Kłodnego. To dowód na to, że powiat limanowski jest kuźnią niezłomnych charakterów.

2025: Rok, w którym Zwolińska przeszła do historii

Dlaczego ten tytuł trafił akurat do niej? Bo to, co zrobiła w minionym roku, nie mieści się w głowie. Przypomnijmy twarde dane:

  • Podwójne Mistrzostwo Świata w Australii: Złoto w C1 i K1. Nikt w historii polskiego kajakarstwa tego wcześniej nie dokonał.

  • Brąz w Kajak Crossie: Jakby dwóch złotych medali było mało.

  • Historyczny wyczyn: Została pierwszą zawodniczką, która zdobyła dwa tytuły mistrzowskie na jednej imprezie tej rangi.

Wyniki Plebiscytu. Jak głosowali Polacy?

Werdykt kibiców jest jasny – doceniamy "naszych", którzy walczą o medale, a nie tylko o kontrakty reklamowe. Oto pierwsza dziesiątka 100. Plebiscytu "Przeglądu Sportowego":

  1. Klaudia Zwolińska (kajakarstwo górskie) – SPORTOWIEC ROKU 2025

  2. Iga Świątek (tenis)

  3. Wilfredo Leon (siatkówka)

  4. Bartosz Zmarzlik (żużel)

  5. Robert Kubica (wyścigi długodystansowe/WEC)

  6. Maria Żodzik (lekkoatletyka)

  7. Robert Lewandowski (piłka nożna)

  8. Mateusz Ponitka (koszykówka)

  9. Aleksandra Mirosław (wspinaczka sportowa)

  10. Mikołaj "Miko" Marczyk (rajdy samochodowe)

Trenerem Roku został Tomasz Dylak, architekt sukcesów naszej zawodniczki.

Dla Limanowej i Kłodnego to wielki dzień. Mamy Sportowca Roku. I nie jest to tytuł "za zasługi", ale za realną, tytaniczną pracę wykonaną z orzełkiem na piersi.

Brawo Klaudia!


Komentarze (0)

Nie dodano jeszcze komentarzy pod tym artykułem - bądź pierwszy
Zgłoszenie komentarza
Komentarz który zgłaszasz:
"Sensacja na stulecie! Klaudia Zwolińska z Kłodnego Sportowcem Roku. Świątek i Lewandowski oglądają plecy naszej mistrzyni"
Komentarz który zgłaszasz:
Adres
Pole nie możę być puste
Powód zgłoszenia
Pole nie możę być puste
Anuluj
Dodaj odpowiedź do komentarza:
Anuluj

Może Cię zaciekawić

Sport

Pozostałe

Twój news: przyślij do nas zdjęcia lub film na [email protected]