-°   dziś -°   jutro
Sobota, 07 listopada Antoni, Żytomir, Ernest, Kalina, Przemiła

Sześć ofiar śmiertelnych strzelaniny w Krakowie. Policjanci żyją, sprawca też

Opublikowano  Zaktualizowano 

Sześć osób zginęło, a 16 zostało rannych w sobotniej strzelaninie na Rynku Głównym w Krakowie. Zamaskowany 24-latek wjechał autem na rynek i otworzył ogień do ludzi. Po wymianie ognia z policją został ranny i zatrzymany. Wśród rannych są policjanci. W Krakowie i całym kraju ogłoszono żałobę.

Z relacji świadków oraz informacji służb wynika, że rozpędzony samochód wjechał na płytę Rynku Głównego tuż po godz. 15. Wewnątrz pojazdu znajdował się zamaskowany mężczyzna, który z broni palnej zaczął strzelać do przechodniów. Przerażeni ludzie uciekali i szukali schronienia w pobliskich bramach, kawiarniach oraz restauracjach.

Z ustaleń magistratu wynika także, że osoba z przejeżdżającego samochodu ostrzelała też tramwaj linii nr 1. W pojeździe rozbita została szyba w kabinie motorniczego, jednak żaden z pasażerów ani prowadzący pojazd nie odnieśli obrażeń.

Szef MSWiA Marcin Kierwiński poinformował na konferencji prasowej w Małopolskim Urzędzie Wojewódzkim w Krakowie, że pierwsze strzały policjanci oddali do napastnika po trzech minutach od zgłoszenia. - Błyskawiczna reakcja policjantów zapobiegła znacznie większej masakrze. (...) Straż pożarna i pogotowie również były po trzech minutach - podkreślił.

Dodał, że dotychczasowe ustalenia wskazują, że zamachowiec pochodził z woj. świętokrzyskiego, działał sam i był zafascynowany skrajnie prawicowymi ideologiami. Minister poinformował, że w samochodzie, którym poruszał się mężczyzna, znaleziono wiele sztuk broni. Trwają czynności w domu, w którym mieszkał, z udziałem policjantów z oddziałów kontrterrorystycznych.

Policjanci cały czas prowadzą czynności związane z zabezpieczeniem auta sprawcy, teren wokół niego jest cały czas zabezpieczony przez straż pożarną i policję.

Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek zaapelował podczas konferencji do mieszkańców Krakowa i turystów o pozostanie w domach i hotelach. Chodzi o to, aby nie przeszkadzać służbom pracującym w miejscu.

Żurek zaapelował także o wyciszenie i ostudzenie emocji. - Dzisiaj sytuacja jest całkowicie opanowana. Służby są na miejscu, system zadziałał bardzo szybko jak na taki rozmiar tego zdarzenia - podkreślił minister. Apelował, by nie przeszkadzać służbom pracującym na miejscu, bo ich praca trwać będzie w nocy, a pewnie nawet do rana.

Z relacji fotoreportera współpracującego z PAP wynika, że napastnik uciekał przed policją, a na skrzyżowaniu z ul. Dietla zderzył się z białym samochodem. Wówczas wyskoczył z pojazdu i otworzył ogień do funkcjonariuszy. Rzecznik Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie podinsp. Katarzyna Cisło poinformowała, że policjanci odpowiedzieli ogniem, postrzelili napastnika i go obezwładnili.

Sprawca – 24-letni obywatel Polski – został przetransportowany do jednego z krakowskich szpitali. Rzeczniczka MSWiA Karolina Gałecka potwierdziła na portalu X jego obywatelstwo. Policja sprostowała pojawiające się wstępnie informacje o możliwym drugim napastniku – mł. asp. Jakub Mirochna z krakowskiej komendy wyjaśnił, że była to błędna wiadomość.

Z ustaleń policji wynika, że zamaskowany napastnik był ubrany w strój stylizowany na wojskowy. Posługiwał się bronią długą typu wojskowego – najprawdopodobniej karabinkiem samopowtarzalnym AR-15. Podinsp. Katarzyna Cisło poinformowała, że w samochodzie mężczyzny zabezpieczono bardzo dużo sztuk innej broni oraz amunicję. W bagażniku pojazdu znaleziono m.in. wojskowy plecak, zasobniki oraz bagnet.

Wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz zdementował informacje, jakoby zamachowiec był żołnierzem Wojska Polskiego. Podkreślił, że ten mężczyzna nie był i nie jest żołnierzem WP i nigdy nie miał nic wspólnego z wojskiem”. 

Rzecznik Komendanta Głównego Policji podinsp. Andrzej Fijołek powiedział wieczorem w TVN24, że sprawca strzelaniny jest mieszkańcem województwa świętokrzyskiego. - Posiadał pozwolenie na broń i prawdopodobnie z jednej z tych sztuk tych broni, na które posiadał pozwolenie, oddawał strzały - powiedział. Dodał, że mężczyzna jest niekarany i nie był notowany. 

Według informacji przekazanych przez Małopolski Urząd Wojewódzki oraz policję, w wyniku strzelaniny śmierć poniosło 6 osób, a 15 odniosło obrażenia. Poszkodowani trafili pod opiekę lekarzy z krakowskich szpitali, w tym do Szpitala Uniwersyteckiego. Rzeczniczka tej placówki Maria Włodkowska ze względu na przepisy ustawy o prawach pacjenta nie przekazała szczegółów dotyczących stanu zdrowia hospitalizowanych. Na Rynku Głównym lądował śmigłowiec LPR.

Wśród rannych są policjanci, którzy interweniowali na miejscu. Szef MSWiA Marcin Kierwiński poinformował na portalu X, że jeden z funkcjonariuszy doznał rany postrzałowej, a stan drugiego jest bardzo ciężki – odniósł trzy rany postrzałowe. Małopolska policja oficjalnie zaprzeczyła pojawiającym się doniesieniom o śmierci któregokolwiek z rannych funkcjonariuszy.

Małopolska policja zdementowała doniesienia o opóźnionej reakcji służb podczas strzelaniny przy Rynku Głównym w Krakowie. W oficjalnym komunikacie podkreślono, że funkcjonariusze podjęli interwencję natychmiast po zgłoszeniu. „Pierwszy patrol rozpoczął działania już 23 sekundy po zgłoszeniu” - poinformowała. 

W centrum Krakowa cały czas pracują policjanci i prokuratorzy z Prokuratury Rejonowej, Okręgowej i Wydziału Zamiejscowego Prokuratury Krajowej, którzy ustalają okoliczności sobotniej strzelaniny. - Trwają czynności operacyjno-śledcze, które mają na celu ustalenie wszystkich okoliczności, czy ktoś nie współdziałał, sprawdzenie różnych miejsc w mieście, ustalenie, czy sytuacja jest opanowana w pełni – powiedział prok. Waszczuk. Dodał, że przesłuchania i inne czynności w tej sprawie będą planowane w kolejnych dniach.

W związku z wydarzeniami w Krakowie przedstawiciele rządu zaapelowali o wstrzemięźliwość i opieranie się wyłącznie na oficjalnych przekazach. „W sieci i niektórych mediach pojawia się wiele niesprawdzonych informacji dotyczących wydarzeń w Krakowie. Nie powielajmy plotek i spekulacji. Śledźmy oficjalne komunikaty służb. Nie pozwólmy, by dezinformacja potęgowała niepokój” – napisał na portalu X rzecznik rządu Adam Szłapka.

Z kolei rzecznik MSZ Maciej Wewiór zaznaczył, że służby intensywnie wyjaśniają okoliczności tragedii, i ostrzegł przed próbami manipulowania emocjami. „Nie zabraknie tych, którzy zechcą wykorzystać tę tragedię do szerzenia dezinformacji i manipulowania emocjami. Nie dajmy się wciągnąć w tę grę” – podkreślił.

W związku z tragicznym zdarzeniem w krakowskim magistracie zwołano sztab kryzysowy. Prezydent Krakowa Łukasz Gibała podpisał zarządzenie o ogłoszeniu w mieście żałoby, która potrwa do 11 listopada. Apelował do mieszkańców o spokój i odpowiedzialność.

Na miejsce tragedii udali się premier Donald Tusk, minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński oraz Komendant Główny Policji gen. insp. Marek Boroń.

Około godziny 21. policja zaapelowała do świadków  zdarzenia lub osób posiadających nagrania lub zapis z monitoringu o zgłaszanie się do najbliższych jednostek policji lub bezpośrednio do Komenda Miejska Policji w Krakowie.

- Z uwagi na trwające czynności procesowe, rejon Rynku Głównego i ulic przyległych zostały zamknięte. Prosimy o nie kierowanie się w te rejony - informuje policja.  Trwa sprawdzenie pirotechniczne samochodu sprawcy znajdującego się na skrzyżowaniu ulic Dietla i Stradomskiej. Na czas działań mieszkańcy okolicznych budynków zostaną ewakuowani.

O godz. 21.40 w Krakowie rozpoczęła się odprawa premiera Donalda Tuska z ministrami i przedstawicielami służb. W posiedzeniu sztabu kryzysowego udział weźmie także szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Bartosz Grodecki. 

Komendant główny policji poinformował o godzinie 21:42, że policjanci którzy wymienili ogień z zamachowcem żyją - są po operacji.

W trakcie odprawy premier poinformował, że w domu zamachowca odnaleziono trzy nieżywe osoby: dwie kobiety i mężczyznę. Prawdopodobnie to najbliżsi członkowie rodziny.

Konferencja premiera Donalda Tuska:


Stan rannych policjantów jest stabilny. 

Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy zakończyła się także operacja postrzelonego sprawcy. Mężczyzna jest w stanie stabilnym.

Komentarze (11)

Poludnie
2026-11-07 16:09:54
20 4
A Policja w Warszawie, macie rządy Tuska, niech ich szlag trafi !!!!!!!!
maciejka
2026-11-07 16:24:01
1 2
vice versa za jątrzenie na tym portalu
Maverick
2026-11-07 16:47:10
3 6
@Poludnie
Masz spaprany mózg przez szambo tv republikę.
Poludnie
2026-11-07 20:01:23
6 1
Boli prawda lewusy !!!!
Pokaż wiecej (2)
Odpowiedz
betti600
2026-11-07 16:30:13
3 14
Dlaczego taki osobnik jak południe nie jest blokowany przez administratora? Jak można pozwalać na taki rzyg nienawiści
Poludnie
2026-11-07 20:00:01
2 1
A co, prawda boli !!!!
Odpowiedz
whaat
2026-11-07 17:07:00
0 6
Kiedy wkońcu wróci kara śmierci... Dla takich debili
Odpowiedz
Limka28
2026-11-07 19:39:41
5 1
"Według informacji PAP sprawcą był 24-letni Polak. Skoro media podają narodowość to znaczy, że matką imigranta była Polka. Za kilka dni okaże się, że był "on" psychicznie chory :) Jak co roku w niemczech na targach :) mamy EUROPĘ :)
Odpowiedz
aramis
2026-11-07 19:58:24
3 0
Kto dopuszcza komentarze pod artykułem o takiej tragedii !
A może ktoś zginął z naszego powiatu i mamy czytać debili od brauna
Odpowiedz
Antykaczysta
2026-11-07 21:56:15
1 0
@Poludnie
Zamilcz!
Koninki21
2026-11-07 22:24:34
0 0
nie bać tuska
Odpowiedz
Zgłoszenie komentarza
Komentarz który zgłaszasz:
"Sześć ofiar śmiertelnych strzelaniny w Krakowie. Policjanci żyją, sprawca też"
Komentarz który zgłaszasz:
Adres
Pole nie możę być puste
Powód zgłoszenia
Pole nie możę być puste
Anuluj
Dodaj odpowiedź do komentarza:
Anuluj

Może Cię zaciekawić

Sport

Pozostałe

Twój news: przyślij do nas zdjęcia lub film na [email protected]